Poczucie utknięcia i brak motywacji
Wstajesz rano, robisz to, co zwykle, ale czujesz, że to prowadzi donikąd. Niby nic złego się nie dzieje – a jednak brakuje sensu, energii, chęci. Dni są do siebie podobne. Codzienność zaczyna przypominać kręcenie się w kółko.
To nie jest lenistwo. Nie zawsze oznacza też depresję, choć czasem może jej towarzyszyć. To poczucie utknięcia – jedno z najczęstszych doświadczeń, z którymi ludzie do mnie przychodzą.
Kiedy warto się zgłosić?
Jeśli zauważasz u siebie:
– brak energii i motywacji, który trwa od tygodni,
– poczucie, że „powinno być inaczej”, ale nie wiesz jak,
– trudność z podejmowaniem decyzji – nawet małych,
– odkładanie rzeczy na później, bo „i tak nic się nie zmieni”,
– frustrację, gdy widzisz, że inni idą do przodu, a Ty stoisz w miejscu.
Nie musisz być w kryzysie, żeby poprosić o pomoc. Cicha frustracja to też dobry powód.
Jak pracuję z poczuciem utknięcia?
W Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR) zaczynam od pytania: czego właściwie chcesz? Bo samo to bywa najtrudniejsze — wiedzieć, czego chcesz, gdy tkwisz w stagnacji.
Potem szukamy momentów, kiedy motywacja jednak się pojawiała. Kiedy coś działało lepiej. Kiedy czułeś/aś, że masz wpływ. Te momenty nie są przypadkowe – mówią coś ważnego o tym, czego potrzebujesz.
Na tej podstawie budujemy plan. Niewielki. Jeden krok. Konkretny, realny, dopasowany do Twojej sytuacji. Nie potrzebujesz rewolucji. Potrzebujesz jednego dobrego kierunku i kogoś, kto pomoże Ci go utrzymać.
Konsultacje prowadzę stacjonarnie w gabinecie w Lublinie oraz online.